PORANKI
chciałbym ocalić nagość poranków
czyste niewinne nieba westchnienia
gdy świat raz jeszcze tasuje szanse
nowe rozdanie w kartach istnienia
spotykam skinheadów sprzed lat trzydziestu
o twarzach obwisłych rysach zgrubiałych
z palców im spadły srebrne kastety
i love – i hate już dawno przebrzmiały
chciałbym ocalić wszystko co dobre
a dobre to kruche zarazem oznacza
i mieć złudzenia w życiu nareszcie
by z nich w rozumienia prawdy powracać
spotykam słowa w księgach zastygłe
nowe im nadać trzeba znaczenia
chciałbym ocalić siebie i ciebie
w czystych niewinnych nieba westchnieniach
MP, 09.04.2025 r.
