czasem masz takie zmęczone oczy
czasem masz taki zmęczony głos
lecz przed świtaniem nim słońce wstanie
budzisz muśnięciem mnie pięknych rąk
one są powiesz ode mnie daleko
ich lekkich ruchów dotyku chłód
nie spływa z wiatrem targać pościelą
a jednak budzisz muśnięciem ust
przez chwilę jedną zanim jutrzenka
zamieni niebo w różowy lód
tutaj przez okno znów poranek sięga
szarością nieba codziennych dróg
czasem masz przecież tyle na głowie
i tyle zwykłych nuży cię spraw
lecz przed świtaniem nim księżyc zajdzie
budzisz mnie z dali muśnięciem warg
przez chwilę jedną na skraju przebudzeń
kiedy cię słyszę zdaje się tuż
tak jakbyś była tu zaraz tak obok
przyszła tu z dali pochmurnych dróg
MP, 31.03/1.04.2025.
