marcin ryszard pusty

strona autorska

BRAKI

nie cierpię w lustrze twarzy mej

odbicia wszelkich życia klęsk

bez sensu poniesionych strat

i roztrwonionych codzień szans

nie lubię głosu swego brzmień

niedorobionych echa tonów

irytująco brzmi w nagraniach

pretensjonalnie w ciszy domu

nie trawię braków wszystkich mych

wyszczerbień wad i tej słabości

i że nie umiem silnym być

ani układać myśli prościej

i tylko w szepcie twoich słów

w uśmiechu twojego spojrzenia

w dotyku dłoni wspólnych chwil

skrywa się magia dni istnienia

i w ciszy naszych dzieci snów

poszukać trzeba sensu bycia

odnaleźć piękno co w nas tkwi

czekając chwili swej odkrycia

MP, 21.05.2025 r.

Categories:

,

Tags:


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *