
PRZYGNIECONY
przygniata mnie smak kawy w ulubionym kubku
nie rozwiązuje problemów życia ni tęsknoty
a człowiek wciąż żyje i tęskni- do skutku
w marzeniu spełnienia najprawdziwszych potrzeb
przygniata mnie złych zdarzeń pochód nieustanny
ciągnący w stronę szańca – na którym mej flagi
spłowiały, postrzelany wciąż powiewa sztandar
zdarzeń codzienności niegasnącej walki
jedno o czym marzę
w trawach siąść spokojnie
złożyć broń wśród kwiatów
– wiatr łagodny, chwilą…
pocałunek złożyć
ciepłu dłoni twojej
i w owadzim gwarze
w sen z tobą – odpłynąć …
MP, 15.04.2025 r.