
NIEDŻWIEDŹ WARCIANY
nie bój się – mgieł rannych
woali zwodniczych
sunących zwiewnie
nad Wartą szumiącą
i chmur się nie lękaj
na niebie ściemniałym
za nimi nadal
– nic nie jest słońcu
ani niedźwiedzia starego
się nie bój
co z wolna rozciąga
bolące kości
nic ci nie zrobi
spojrzy – czy miód masz?…
kiedy wyłaniasz się
z mglistej nicości
a woda zaszumi
szelestem perlistym
trawa i trzcina
napiją się z nurtu
godzin ulotnych
posługi niskiej
w poranku siwych
mgły miękkich smutków
lecz spójrz – wiatr się zmienia
drzewa kołyszą
błękit i złoto spływają
rozlśnieniem
pszczeli tancerze
wychodzą na parkiet
kwiatów kolorów
sycić się drżeniem
a niedźwiedź – to ja
niegroźny przecież
a mgły nadwarciańskie
to myśli nielekkie…
w ich smugach ciężko
człowieka poznać
nim w dal… hen! – odpłynie!
z rzeki mej szeptem
MP, 25.04. 2025 r