marcin ryszard pusty

strona autorska

KONSTANS

w pustych pokojach pałaców cieni

które czas nadgryzł – jak stary chleb

z których tak blisko do matki ziemi

chłonnie tulącej bezmiary nieb

ślad przeźroczystych unosi się duchów

wspomnień zamarzeń ta zwiewna mgła

i powidoki – w kącikach oczu

tak jak bym nie był, ja – tutaj sam

tak jakby – wczoraj splatało się z dzisiaj

jutra sięgając warkoczem swym

w tej chwili jednej, gdy cisza spada

na kark pokryty nalotem dni

srebszystoszarą smugą przemijań

w której się w jedno zamienia czas

zdarzeń minionych i tych co nadejdą

z tą chwilą, która – bezdźwięcznie trwa

z tą chwilą – która jest przejrzystością

momentem dotyku otchłani prawd

o czasie, świecie i sobie samym:

konstans w zmienności chaosu barw

zastygnę – zamilknę – zapadnę w jej nicość

pod niebem szarym, wysokim i chłodnym…

i z tej oddali czasu, przestrzeni

będę znów myślał w ciszy – o Tobie

MP, 30.03.2025 r.

Tags:


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *